Teksty na każdy temat (reklama odbiór sms ,Matura )
Nie z uporem powtórzyła S'Rella. Miała żałosną minę. To, co proponujecie, jest oszustwem powiedziała do zwierzchnika rozgoryczona Sena. Jestem skłonny się z tym zgodzić odezwał się zwalisty mężczyzna z Wysp Zewnętrznych. Przeczesał palcami rozczochraną, jasną czuprynę. Garth prowadzi tylko i wyłącznie dlatego, że dzisiaj wrzuciłeś kamień na jego korzyść, nawet pomimo to, że spadł do oceanu, zwierzchniku. Trudno to nazwać uczciwą oceną. Sędziowałem uczciwie ze złością odparł zwierzchnik. Garth chce, żeby S'Rella przejęła jego skrzydła oznajmiła Maris. Czyżby jego życzenie nie liczyło się w tej sprawie? Nie rzekł zwierzchnik. On nigdy nie był ich wyłącznym właścicielem. Stanowią cenny depozyt, należą do wszystkich mieszkańców Skulny. Popatrzył na sędziów błagalnym wzrokiem. To niesprawiedliwe, żebyśmy bez powodu oddali skrzydła tej dziewczynie z Południa i bez powodu zmniejszyli liczbę lotników na Skulny do dwóch. Posłuchajcie mnie. Gdyby Garth czuł się dobrze, obroniłby prawo do posiadania skrzydeł w walce z każdym przeciwnikiem i nie doszłoby do takiej sytuacji. Gdyby był chory i przyszedł do mnie, aby mi to wyznać, tak jak nakazuje prawo lotnicze, do tej pory znaleźlibyśmy nowego właściciela skrzydeł, kogoś, kto zachowałby je na rzecz Skulny. Nasza kłopotliwa sytuacja wynika wyłącznie z faktu, iż Garth postanowił ukryć swą chorobę.

(Reklama: )
