Teksty na każdy temat (reklama ,)

Powoli wracały do wioski. Podczas półmilowego spaceru rozmawiały i poddawały się chłodnemu nocnemu wiatrowi. Mówiły przede wszystkim na temat Gartha i trochę o Valu. S'Rella była ciągle oszołomiona, gdy napomknęła o skrzydłach o s w o i c h skrzydłach. Jestem lotnikiem rzekła z radością. To naprawdę się stało. Jednak sprawa nie była tak prosta. Sena czekała na nie w chatce. Siedziała na brzegu łóżka i wyglądała na zniecierpliwioną. Kiedy zobaczyła dziewczęta, wstała. Gdzie byłyście? Poszłyśmy zobaczyć, jak się czuje Garth odparła Maris. Czy stało się coś złego? Nie wiem. Zostałyśmy wezwane do bazy przez sędziów. Znacząco spojrzała na S'Relle zdrowym okiem. Wszystkie trzy. I jesteśmy spóźnione. Natychmiast opuściły chatkę. Po drodze Maris opowiedziała Senie, co Garth postanowił zrobić ze swoimi skrzydłami, ale stara nauczycielka nie wydawała się zadowolona. No cóż, przekonamy się, jak będzie oświadczyła.

(Reklama: )



\